

rozkopali nam podworko. dwa miesiace temu. dach garazu przeciekal. skonczyc mieli do konca kwietnia (!!!). a robotnikow ani widu, ani slychu. zdjecia robilam w srode w poludnie, i od poludnia nikt sie nie pojawil. na argumenty przerwy obiadowej czy na papierosa odpowiadam, ze ten stan trwa od rana, a jest prawie 16. na poczatku dzielnie kopali od 8 rano, a od kilku tygodni cisza. a my mamy rozpieprzony ogrod. czyzby preussische Disziplin i deutsche Ordnung zamienily sie w polnische Wirtschaft? a moze sila robocza ze wschodu zamiast do niemiec na wyspy jezdzi? takze miasto.masa.maszyna mozesz mowic o szczesciu, skoro sie u was w cztery dni uwineli.
2 komentarze:
Może strajkują ;-)
Żadne ulotki Ver.di się nie poniewierają na podwórku? ;-]
ulotek niet. to stroiciele tez sa w ver.di zrzeszeni?
Prześlij komentarz