środa, 29 października 2008

Tempelhof

ujęciu winny brak statywu





















najstarsze berlińskie lotnisko zostanie jutro zamknięte. Kontrowersyjna decyzja senatu berlińskiego o zamknięciu nadal budzi spore emocje.
Budowa lotniska rozpoczęła się w 1924 roku, obecny kompleks budynków (drugi co do wielkości na świecie po Pentagonie) powstawał od roku 1936. Wielką rolę odegrał podczas sowieckiej blokady powietrznej Berlina Zachodniego w 1948 roku, przyjmując drogą powietrzną zaopatrzenie miasta. Samoloty "Rosinenbomber" lądowały wtedy na Tempelhofie w 90-sekundowym takcie. W ostatnich latach zabytkowe samoloty woziły turystów, jeszcze dzisiaj odbywały się historyczne loty. Reszta okienek pusta i zamknięta.
Wraz z decyzją o budowie BBI (Berlin Brandenburg International) w 1996 roku przyszłość Tempelhofu,a także lotniska Tegel, została przesądzona. Dzisiejszy dzień był ostatnim dla zwiedzających. Jutro odbędzie się uroczysta imopreza pożegnalna dla VIPów, jutro odleci ostatni samolot. Ponieważ obiekt jest wpisany na liste zabytków, nie zostanie zburzony, ale co w nim powstanie, nadal nie wiadomo. Była mowa o międzynarodowym prywatnym szpitalu czy o ministeriach przenoszonych z Bonn. Ostatnia informacja dotyczy budowy forum kulturalnego, przerobienia obiektu na mieszkania i założenia parku.

niedziela, 12 października 2008

Apostazja

o tym, ze wystapić z kościola katolickiego w Polsce jest dosyć trudno, wiedzą wszyscy. Najmniej skomplikowaną drogą było do tej pory wystąpienie z kościoła w Niemczech na przykład, podpisując akt odejścia przed urzędnikiem pańtwowym. Taki dokument automatycznie trafiał do parafii w Polsce, a ta musiała sie do niego ustosunkować. Wiele osób traktowało wystąpienie z kościoła jako sposób na uniknięcie płacenia podatku, nie rozumiejąc przy tym bardzo prostej zależności - jest to oficjalne wystąpienie ze związku religijnego, co skutkuje również skreśleniem tytyłu katolika w deklaracji podatkowej, ale jest to przede wszystkim świadomy akt apostazji. Pisała o tym wyborcza jakiś czas temu. Przychodzą potem do parafii w Polsce deklaracje wystąpienia z kościoła, a księża mają obowiązek (którego czasem jednak nie wykonują) apostazję odnotować.
W tym okresie musiało się też narodzić pytanie, w jaki sposób sobie z tym rosnącym ubytkiem owieczek z kościoła w Polsce poradzić. I podjęto 29 września b.r. w episkopacie taką oto uchwałę:

16. W przypadku, gdy do kurii lub parafii wpłynie informacja z zagranicy o wystąpieniu z Kościoła dokonanym wobec urzędnika cywilnego, nie odnotowuje się tego faktu w księdze ochrzczonych. Zawiadomienie należy zachować w archiwum parafii, a przy okazji osobistej rozmowy z osobą, której sprawa dotyczy, podjąć z powagą tę kwestię, z zachowaniem wszystkich wymogów niniejszego dokumentu.


Ponieważ była to najkrótsza droga do wystapienia, nie ciągnąca się w czasie, nie wymagajaca angażowania osób trzecich, a przede wszystkim niezależna od proboszcza, postanowiono ją po prostu unieważnić. Można za granica być ateistą, oficjalnym, odnotowanym -kościół w Polsce jednak tego faktu nie uzna i dalej mówić bedzie że jest katolików 95 procent. Zamiast zwykłej deklaracji przy obecności osoby świeckiej trzeba teraz miesiącami biegać od proboszcza do kurii i powrotem , licząc na dobra wole księdza.

niedziela, 5 października 2008

czwartek, 2 października 2008