W tym okresie musiało się też narodzić pytanie, w jaki sposób sobie z tym rosnącym ubytkiem owieczek z kościoła w Polsce poradzić. I podjęto 29 września b.r. w episkopacie taką oto uchwałę:
16. W przypadku, gdy do kurii lub parafii wpłynie informacja z zagranicy o wystąpieniu z Kościoła dokonanym wobec urzędnika cywilnego, nie odnotowuje się tego faktu w księdze ochrzczonych. Zawiadomienie należy zachować w archiwum parafii, a przy okazji osobistej rozmowy z osobą, której sprawa dotyczy, podjąć z powagą tę kwestię, z zachowaniem wszystkich wymogów niniejszego dokumentu.
Ponieważ była to najkrótsza droga do wystapienia, nie ciągnąca się w czasie, nie wymagajaca angażowania osób trzecich, a przede wszystkim niezależna od proboszcza, postanowiono ją po prostu unieważnić. Można za granica być ateistą, oficjalnym, odnotowanym -kościół w Polsce jednak tego faktu nie uzna i dalej mówić bedzie że jest katolików 95 procent. Zamiast zwykłej deklaracji przy obecności osoby świeckiej trzeba teraz miesiącami biegać od proboszcza do kurii i powrotem , licząc na dobra wole księdza.
1 komentarz:
Prześlij komentarz