niedziela, 6 kwietnia 2008
Reichstag c.d.
a najdziwniejszy jest system glosowania. nie ma guzikow, jak na wiejskiej i w wiekszosci panstw- co jest motywowane tym, ze takie glosowania moga byc manipulowane - mielismy taki przyklad w polskim sejmie, gdzie to sie za kolege nieobecnego glosuje.... W Bundestagu glosowanie odbywa sie przez podniesienie reki. i nikt tych glosow dokladnie nie liczy. a jezeli sa watpliwosci, glosowanie odbywa sie metoda Hammelsprung - zamykana jest sala plenarna i wszystkie wejscia / wyjscia na sale, i poslowie maszeruja gesiego przez drzwi JA / NEIN / ENTHALTUNG. wtedy wynik jest jednoznaczy, i na pewno nie zostal zmanipulowany. tak samo jak przebieg posiedzenia parlamentu - scenografowie siedza z przodu (naprzeciw glownego fotela sa takie 4 miejsca) i notuja. poniewaz technika zawodzi i w razie spornych spraw nie jest dokumentem dowodowym. bo moze zostac zmanipulowana. a scenografa na sali nikt nie zmanipuluje. dziwilam sie bardzo, jednak myslac o tym mam mieszane uczucia - z jednej strony nikt podwojnie za kolege nie zaglosuje, ale z drugiej nie mielibysmy takich kwiatkow jak wystapienie giertycha przeciw kurskiemu, ktory co do minuty kazde glosowanie wyliczyc potrafi (nieuswiadomionych odsylam na youtube). po prostu boki zrywac.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz